Jak z Jeziora Aralskiego zrobiono kałużę

Autor: jarko · Dodano: 2014-12-10
Kategoria: Ciekawostki
Jak z Jeziora Aralskiego zrobiono kałużę
Jezioro Aralskie z uwagi na swój rozmiar nazywane przez miejscowych także Morzem Aralskim to zbiornik wodny położony w centralnej Azji na terenie Kazachstanu i Uzbekistanu. Jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku (w czasach ZSRR) zajmowało ono powierzchnię przeszło 68 tysięcy km2 (czyli mniej-więcej tyle co Litwa lub Irlandia), dziś zaś pozostały po nim jedynie cztery oddzielne niewielkie zbiorniki wodne zajmujące niespełna 10 tysięcy km2. Ta niebywała katastrofa ekologiczna zapoczątkowana została się w pierwszej połowie XX wieku, kiedy to władze ówczesnego Związku Radzieckiego, zdecydowały że na okolicznych pustyniach Kyzył-kum i Kara-kum powstaną ogromne plantacje bawełny zasilane wodą z rzek Syr-daria i Amu-daria, które kończyły swój bieg właśnie w Jeziorze Aralskim. Projekt ten miał uczynić z Kazachskiej SRR oraz Uzbeckiej SRR głównych producentów i eksporterów bawełny na świecie. Rozpoczęto więc budowę na wielką skalę gęstej sieci kanałów przecinających pustynne obszary Kara-kum. Niestety robiono wbrew wszelkim zasadom sztuki hydrologicznej fatalnie je uszczelniając, czego wynikiem było to, że przeszło połowa wody nie docierała ani do upraw ani do jeziora. W połączeniu z niskimi opadami deszczów w tych rejonach wróżyło to wielką katastrofę. Konsekwencją tego wszystkiego stało się powolne wysychanie Jeziora Aralskiego, które począwszy od lat sześćdziesiątych do końca ubiegłego wieku zmniejszyło swoją powierzchnię niemal dziesięciokrotnie. Mimo protestów wielu ekologów, władze ZSRR z pełną premedytacją kontynuowały swój projekt irygacyjny twierdząc, że bieżące potrzeby społeczeństwa sowieckiego są dużo ważniejsze niż opinie fachowców. W tym samym czasie podwoiła się produkcja bawełny w Uzbekistanie, czyniąc z republiki głównego eksportera "białego żłota". Wbrew pozorom wielki wzrost produkcji bawełny nie okazał się jednak wielkim sukcesem ekonomicznym, bowiem wyschnięcie Jeziora Aralskiego, a co za tym idzie zwiększenie jego zasolenia spowodowało wymarcie niemal wszystkich organizmów je zamieszkujących co w konsekwencji przyczyniło się do za zapaści gospodarki rolno-spożywczej (połowy rób) oraz turystyki. Linia brzegowa na tyle oddaliła się od Aralska, że przestało być ono miastem portowym. Wielu jego mieszkańców pracujących w rybołówstwie pozostało nagle bez pracy i środków do życia.

Jak zmieniała się powierzchnia Jeziora Aralskiego

Po wyschnięciu jeziora, powstała nowa pustynia, którą nazwano Aral-kum. Niestety stałą się automatycznie miejscem skażonym toksycznymi środkami ochrony roślin jakie spłukiwane były z pól przez kanały nawadniające. Ponadto klimat w regionie zmienił się z morskiego na kontynentalny, czyli bardziej suchy i upalny (latem temperatury osiągają tu nawet 50°C). Dodatkowo wiejące wiatry oraz silne burze solne zapoczątkowały rozszerzanie się strefy pustynnej oraz niszczenie okolicznych upraw oraz pól rolnych. Dziś na nowo powstałej pustyni można spotkać wiele zardzewiałych wraków dawnych statków rybackich. Obecnie znajdują się one nawet kilkadziesiąt kilometrów od obecnej linii brzegowej jeziora. Na początku XXI wieku rozpoczęty został projekt podwyższenia poziomu wód w północnym skrawku Jeziora Aralskiego i przywrócenia mu choć części dawnej świetności. W 2005 roku powstała Tama Kökarał, która oddzieliła wody północnej części Jeziora Aralskiego, nazywanego obecnie Jeziorem Północnoaralskim od jego znacznie większej, południowej części. Od tego czasu poziom zasilanego wodami Syr-Darii Jeziora Północnoaralskiego podniósł się, a jego zasolenie spadło, kosztem jednak wód południowej części jeziora. Planuje się że w ciągu najbliższych lat poziom wody podniesie się na tyle, by Aralsk mógł ponownie funkcjonować jako port.

Ciekawostki
- Jeszcze w czasach Związku Radzieckiego postał pewien niezwykle ciekawy plan podwyższenia wód Jeziora Aralskiego. Mianowicie planowano wykopać kolejny wielki kanał, którym do jeziora płynęłaby woda z syberyjskich rzek Ob i Irtysz. Na szczęście, z braku funduszy, nie doszło do realizacji tego przedsięwzięcia i zniszczenia także i środowiska Syberii.
- W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku na największej wyspie na jeziora (Wyspa Odrodzenia) znajdował się sowiecki tajny poligon broni biologicznej. Po wyschnięciu jeziora teren ten stał się dostępny dla zwierząt lądowych, które mogły bez problemu się tam dostać i przyczynić się do rozprzestrzeniania z porzuconych laboratoriów nieznanych szczepów groźnych drobnoustrojów. W 2002 roku została na terenie dawnej wyspy zneutralizowano około 150 ton pozostawionego tam wąglika.
Reklama
Polub nas